Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sklepowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sklepowicz. Pokaż wszystkie posty

2012/01/31

Nie do wiary

Zorganizowana grupa przestępcza o charkterze zbrojnym, w sile 200 ludzi zaatakowała ochronę rafineri GLIMAR w Gorlicach.
Obejrzyj film...   
Głos Poszkodowanych

2010/05/23

Zobojętnieć?

Czy zupełnie zobojętnieć na losy innych, żeby z goryczy nie zemrzeć? Odizolować się? Udawać, że nic się nie dzieje? Pisanie Romana Sklepowicza o bankowych samobójcach nie jest beletrystyką. To literatura faktu. Złość ogromna ogarnia. Kto odpowie za te nieszczęścia, bo nie sami nieszczęśnicy są sobie winni? >>> Trzy kromki chleba... Dla kogo to PAŃSTWO? Dla kombinatorów? Jak długo jeszcze panie i panowie liberałowie?

2010/05/17

UNIA BANKRUTÓW POD BATUTĄ WŁODZIMIERZA OBAMY

Trwający - w kraju - festiwal wyborczy (trwać będzie jeszcze minimum 18 miesięcy), przed nim przez TRZY lata festiwalobiesiady, na też śmieszne - zastępcze tematy oddalały poważną debatę na temat potężnego długu strukturalnego naszego państwa ok.750 MILIARDÓW ZŁ. Oddaliły także debatę na temat koniecznych reform w słuzbie zdrowia, w systemie ZUS i KRUS, obowiązkowych OFE z nieobowiązkowymi gwarancjami płatności emerytur, z patologiczną ustawą o związkach zawodowych, z chorą na niewydolność administracją kraju, z przerostami w biurokracji siegającymi 60 %, z brakiem procedur ochrony i dbałości o polskie firmy - zagraniczne właśnie się zwijają, z nadmierną regulacją i koncesjonowaniem każdej dziedziny życia gospodarczego. To doprowadzi do załamania gospodarczego także i nasz nadwiślański kraj.
Pompowana przez OFE i interwencyjny skup walut przez NBP warszawska giełda - szalejąca na zielono ostatnimi dniami, będąca absolutnie w asymetrii do rzeczywistego poziomu polskiej gospodarki jest zapowiedzią spełnienia porzekadła alpinistów : wdrapać się można - spaść TRZEBA !

Zdaniem Romana Sklepowicza >>>Zapatrzeni w batutę Włodzimierza Obamy, szukać będziemy alibi dla wytłumaczenia się przed narodem, że NASZE hamowanie nosem po bruku to nic w porównaniu z ich "bankrucją". Tylko przypomnę: "że zanim gruby schudnie, to chudy nogi wyciągnie ! "

2010/05/14

Najgorsze dopiero przed nami

Od dwudziestu lat borykamy sie z problemem: jak wygrać wybory, gdy trzeba zrobić to co trzeba! Obecne wybory prezydenckie są tego jednoznacznym dowodem. Żaden z kandydatów na ten najwyższy urząd w RP nie ma odwagi powiedzieć wprost. Mam taki pomysł, chcę go zrealizować, wierzę, że wprowadzenie go usprawni, pomoże, wesprze poziom życia Naszych obywateli. Każdy ”miga” się od stwierdzeń kategorycznych. Ujawnienie ich wprost, naraziło by go na utratę zaufania tych, co przez lata Go ”sponsorowali“. Każdy choć trochę rozumiejący polską rzeczywistość wie, że w kraju od dwudziestu lat obowiązują anachronizmy w systemie związków zawodowych, opieki zdrowotnej, ZUS-u i KRUS-u, sądownictwa, szeroko rozumianej administratywie kraju. Dotknąć tych tematów? Porażka wyborcza gwarantowana! >>> zdaniem Romana Sklepowicza, który nie został kandydatem na prezydenta.

2010/02/21

Masz jak w banku

O skarleniu polskiej bankowości pisałem przed laty, kiedy to pod rządami Hanny Gronkiewicz - Waltz, nadzór bankowy nie mógł odnaleźć 17 milionów dolarów wyprowadzonych na grzbiecie Bogu ducha winnego rzemieślnika z Częstochowy, z jakiegoś bliżej nieokreślonego banku, który był a jakoby go nie było, ponieważ udzielał kredytów specjalnych.
Sprawy nie wyjaśniono do dziś. Nie wspominając o tym, kto owe 17 milinów drobnych dolarów posiadł.
Roman Sklepowicz należy do ludzi upartych. Od lat tropi przekręty w polskiej bankowości, pomocną dłoń wyciągając do ludzi przez te banki poszkodowanych...

Przyjechałem – umówiony wcześniej – do siedziby BOGA Pana Wojciecha Gostkowskiego.

KURDUPLA, KURDUPLA i do tego rudego, rączunie miał mokre i oślizgłe (można się porzygać), a nogi, a nogi mu śmierdzą jak krowie gówno w Boże Ciało w marokańskim piku mariackiego hejnału.

Przyszedłem skamleć w imieniu mojego mandanta, który 3 lata temu w GE Money Bank zaciągnął hipoteczny kredyt na rozbudowę domku darowanego mu przez dziadków. Arkadiusz dobrze ułożony młody 22 letni człowieczek, pełen życiowego optymizmu, dobrze zarabiający, z ok. 200 tys. zł kredytu ze starego domeczku zrobił pałacyk, by ewentualnie zaprosić do niego wybrankę swojego serca. Raty rozłożone na bardzo wiele lat nie przysparzały mu jakichkolwiek problemów. Niestety młody człowiek nie przewidział, że po wizycie w prywatnej klinice lekarskiej z problemem – chyba grypki – zapisane mu lekarstwa spowodują pęknięcie trzustki.

Tylko szczęściu może zawdzięczać fakt, że karetka pogotowia zawiozła go do kliniki, która błyskawicznie stwierdziła, że trzustka pękła na skutek nieodpowiednich dawek lekarstw i kładąc go na OIT wprowadzając go w śpiączkę farmakologiczną – wykonała szereg operacji i odsączeń – które po sześciu miesiącach pozwoliły mu wyjść ze szpitala.

Niezwłocznie wszelkie zaświadczenia z kliniki wysłał do kredytującego banku. Odpowiedzi nie dostał. Ani pocałuj mnie w d… ani jakiejkolwiek innej, więc płacił co miesiąc 1500 zł i żył w przeświadczeniu, że wszystko jest ok !!!! GE MONEY BANK jest ok…!

Tak minęły 2 lata. ON – Arkadiusz płacił – i żył w przekonaniu, że bank jest “LUDZKI” i można go polecić każdemu ziomalowi, aż do dnia 21 grudnia 2009, gdy “poleconym” odebrał ” Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości” Komornika Sądowego Piotra Masznera przy Sądzie Rejonowym Poznań Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu. Ciutkę się wkurzył i zaczął szukać pomocy. Mamunia z internetu odnalazła moje Stowarzyszenie i poprosiła o pomoc. Spawdziłem tylko, czy Arkadiusz płaci na bieżąco. PŁACIŁ!!! Umówiłem się z BOGIEM Panem Gostkowskim. Myślałem , prosta sprawa – zawieszamy egzekucję i niech dalej płaci. Tak w mojej karierze bywało setki, setki razy, a tu gówno. KURDUPEL powiedział NIE!!! 5 minut i wypad z salki konferencyjnej, (smród jego stóp pozostał na wiele godzin) nie zaryzykowałem podania mu dłoni na pożegnanie, bo normalny organizm nie wytrzymałby tak długiego rzygania >>> http://www.sklepowicz.pl/blog/

Jak długo jeszcze bezczelność niektórych polskich bankierów będzie pozostawała bezkarną? W czym różni się od nieświeżych dań serwowanych w sferach rządowych? A może by tak Panie Romanie Sklepowicz wystąpić z inicjatywą obywatelską powołania sejmowej komisji specjalnej w pozostających w Pana archiwach sprawach?

Zdzisław R. Mac

2010/01/12

Jest wtedy bardzo cicho

Roman Sklepowicz w Piwnicy Prasowej w Warszawie.
Fot. Zdzisław Mac

To miało być takie proste, takie łatwe i normalne. A dzisiaj 20 kredytów. 150 tys. zł. Jak to oddać? Jak mnie nie będzie to chyba od nich nie będą żądać spłaty? No nie, oni nic nie wiedzieli. Muszą im uwierzyć. Przecież oni nic nie wiedzieli. Ten sznur gryzie mnie w szyję, jeszcze trochę, jeszcze chwilę tak sobie postoję, usta mi tak drętwieją, ale co tam, jak myślę to nie muszę mówić. Tak mi ich szkoda. Oni byli tacy zawsze dla mnie dobrzy... >>> Jest wtedy bardzo cicho...

Kolejne opisanie, przez Romana Sklepowicza, jakże okrutnej dla wielu rzeczywistości.
Rzadko brakuje mi słów komentarza. Tym razem milczę.
Zdzisław R. Mac

2010/01/07

Wyrok śmierci?

Od kilku dni w wiekszości szpitali obowiązuje ZAKAZ podawania chemioterapii bez konsultacji z wojewódzkim konsultantem d/s onkologii. Tych niestety jest bardzo mało i w niewielu placówkach służby zdrowia... >>> Roman Sklepowicz na swoim blogu o wyroku śmierci. Dla kogo?

Podobno, to medycy mylnie zinterpretowali przepisy. Ciekawe? Jeden przepisy wydał i rozesłał a kilkudziesięciu lekarzy okazało się idiotami, bo źle je zinterpretowali. Ciekawe? Nie. Raczej żałosne. Taka głupota, bezczelność, krętactwo bolą nie tylko chorych na raka. Prawda pani minister zdrowia? Prawda panie Prezesie NFZ?
Zdzisław R. Mac

2009/12/21

Zamarznięta kolęda

Ostani weekendowy, przedświąteczny czas. W przyspieszonym rytmie zakupowego szaleństwa tak niespostrzeżenie zetknąłem się z informacją, że w kraju (w ostatnich dwóch dniach), z wyziębienia zmarło 40 osób… Tak po prostu zmarło… Z wyziębienia…

Nie usłyszłem nawet medialnej próby pochylenia się nad tragedią tych co odeszli nie doczekując święta momentu przyjścia na świat Chrystusa. Nikt nie uderzył nawet w najmniejszy dzwonek by wstrzymać czas na westchnienie za tych co w tak nieoczekiwany sposób rozstali się z nami. Rządzący przyzwyczaili nas do żałoby narodowej z powodu śmierci mniejszej liczby naszych rodaków. 40 pojedynczych zgonów nie wywołało żadnej reakcji /.../.

Nikt nie chce zauważyć, że w wielotysięcznym gronie bezdomnych są do niedawna ludzie z elit gospodarczych, urzędniczych, rzemieślniczych, pracowników nauki i kultury. Tak, tak kultury, że przypomnę znaną i do dzisiaj popularną w mediach piosenkarkę. Każdy z nas żyje w przekonaniu, że taki parszywy los nigdy go nie dotknie. To margines, który MNIE nie dotyczy i dotyczył nie będzie.

Nic bardziej mylnego. Jeszcze tylko Sejm zmieni ustawę o szczególnym trybie najmu, znowelizuje ustawę o komornikach i egzekucjach komorniczych i szanowny obywatelu – po malutkim potknięciu, nawet nie zawinionym przez ciebie - będziesz potencjalnym kandydatem do zajęcia miejsca przy rurze ciepłowniczej koło dworca głównego. Znajdziesz ją, bądź inne rury, bo tam jest ciepło i zamarznąć jest trudniej, choć w cieple twoje wrzody na nogach i całym ciele bardziej ciekną i śmierdzą, ale strach przed zamarznięciem wciśnie ciebie w objęcia życiodajnego kawałka gorącego metalu.

Romana Sklepowicza >>> Zamarznięta kolęda


Bezobotny, bezdomny, zadłużony, oczekujący do lekarza...

Co w świąteczny czas powie?

Jakie komu śle życzenia?

My jesteśmy, istniejemy, zdrowia szczęścia winszujemy.

Tak od serca, całkiem szczerze...

Wesołych Świąt panowie

- panie prezydencie, panie premierze.

My nieporadni, niezaradni, torszkę smutni,

życzymy więcej dobrych czynów a mniej kłótni.

/Życzenia bezrobotnego Pana Stanisława/

2009/12/12

Strzelaj, zabij skurwysynu

W ten adwentowy wieczór pozwalam sobie, tym listem otwartym, prosić Pana Premiera Rządu RP Donalda Tuska o okazanie miłosierdzia i odrobinę litości dla biednych, zmaltretowanych życiem Polaków ! Dzisiejsze media donoszą o /paranoja/ światecznej /!!!/ AKCJI służb skarbowych.

Przedświąteczna akcja fiskusa >>> DZIENNIK

Lotne brygady szturmują szarą strefę !!!


Na celowniku kontrolerów skarbowych znajdą się handlarze karpii, ozdóbek choinkowych, choinek i wymieniających opony letnie na zimowe !!!

Urzędnicy skarbowi po cywilnemu i w asyście policji rozprawią się surowo z szarą strefą chcącą wzbogacić się w okresie przedświątecznym. Nałożą wysokie mandaty i grzywny konfiskując nielegalnie sprzedawany towar !!!

Panie Premierze, czy Pan wie ile taki “szary” może zarobić na sprzedaży karpia ? No ile ???

Musi go za gotówkę kupić u producenta. Wielkiej zniżki nie dostanie, bo kupuje 200 – 250 kg. Musi kupić basenik – 400 zł. Przewieźć rybę własnym środkiem transportu. Postawić nad basenikiem jakąś lampę – i ona i prąd do zapłacenia. Kupić wagę i worki foliowe. No ILE dorzuci do ceny zakupu 2-3 zł. No ile sprzeda ? 500 kg ! daj Boże. Takich jak on na osiedlach stoi wielu. To jak sprzeda wszystko co też nie jest pewne zarobi 1 tysiąc złotych. I tak zarobione pieniądze wyda oddając państwu 22 % Vat-u.

Co Pan Premier udowodni prowadząc tę akcję specjalną ? W czyim imieniu i dla kogo ma ta akcja odnieść pozytywny skutek ? Nie żal Panu tych biedaków, którzy gołymi rekoma wyławiają zimne i mokre karpie by zarobić te parę groszy. Czy Pan wie jak ciężko od rana do wieczora w przedświątecznej pogodzie stać z mokrymi wyziębionymi grabiejącymi “łapami” modląc się by dzień ten już się skończył.

Czy w Naszym Wspólnym Kraju to najpilniejszy problem do załatwienia. Nie ma innych ? Teraz, gdy już jest wiadomym, że na “hazardzie” – od wielu lat – urzędnicy i politycy przekręcili MILIARDY ZŁOTYCH !!! I nie musieli przy tym marznąć, a jedynie się dzielić. O innych aferach – nie tym razem. To handel ozdóbkami czy choinkami wymaga zmasowanej AKCJI policyjno skarbowej ???

Hitlerowcy za handel rozstrzeliwali, komuniści wsadzali do więzień, a Pan Panie Premierze zabierze im to co z takim trudem zdobyli i jeszcze Pan im dołoży grzywnę i co humanitarniej ???

Niech sie Pan nie ździwi jak nie jeden urzędnik i policjant usłyszy STRZELAJ, ZABIJ SKURWYSYNU !!!

W ten adwentowy wieczór żebrzę i proszę Pana o litość dla tych biedaków, niech Pan da im też pocieszyć się świętami - nie trzeba tak zawsze z ”grubej rury”. To naprawdę jest nieznaczący margines dla gospodarki kraju. Jak znam życie sfilmuje się Pan w wigilijny wieczór w domu dziecka, w domu starców, w hospicjach, gdzie będzie Pan obdarowywał gospodarzy upominkami. I co, chce pan te upominki kupić za pieniądze pochodzące z mandatów i grzywien. Te pieniądze, które Pan na prezenty wyda będą mokre. Mokre od łez tych, którym Pan je odbierze.

W ten adwentowy wieczór…

Roman Sklepowicz >>> na swoim blogu .