2012/01/31
Nie do wiary
Obejrzyj film...
Głos Poszkodowanych
2010/05/23
Zobojętnieć?
2010/05/17
UNIA BANKRUTÓW POD BATUTĄ WŁODZIMIERZA OBAMY
Pompowana przez OFE i interwencyjny skup walut przez NBP warszawska giełda - szalejąca na zielono ostatnimi dniami, będąca absolutnie w asymetrii do rzeczywistego poziomu polskiej gospodarki jest zapowiedzią spełnienia porzekadła alpinistów : wdrapać się można - spaść TRZEBA !
Zdaniem Romana Sklepowicza >>>Zapatrzeni w batutę Włodzimierza Obamy, szukać będziemy alibi dla wytłumaczenia się przed narodem, że NASZE hamowanie nosem po bruku to nic w porównaniu z ich "bankrucją". Tylko przypomnę: "że zanim gruby schudnie, to chudy nogi wyciągnie ! "
2010/05/14
Najgorsze dopiero przed nami
2010/02/21
Masz jak w banku
Sprawy nie wyjaśniono do dziś. Nie wspominając o tym, kto owe 17 milinów drobnych dolarów posiadł.
Roman Sklepowicz należy do ludzi upartych. Od lat tropi przekręty w polskiej bankowości, pomocną dłoń wyciągając do ludzi przez te banki poszkodowanych...
Przyjechałem – umówiony wcześniej – do siedziby BOGA Pana Wojciecha Gostkowskiego.
KURDUPLA, KURDUPLA i do tego rudego, rączunie miał mokre i oślizgłe (można się porzygać), a nogi, a nogi mu śmierdzą jak krowie gówno w Boże Ciało w marokańskim piku mariackiego hejnału.
Przyszedłem skamleć w imieniu mojego mandanta, który 3 lata temu w GE Money Bank zaciągnął hipoteczny kredyt na rozbudowę domku darowanego mu przez dziadków. Arkadiusz dobrze ułożony młody 22 letni człowieczek, pełen życiowego optymizmu, dobrze zarabiający, z ok. 200 tys. zł kredytu ze starego domeczku zrobił pałacyk, by ewentualnie zaprosić do niego wybrankę swojego serca. Raty rozłożone na bardzo wiele lat nie przysparzały mu jakichkolwiek problemów. Niestety młody człowiek nie przewidział, że po wizycie w prywatnej klinice lekarskiej z problemem – chyba grypki – zapisane mu lekarstwa spowodują pęknięcie trzustki.
Tylko szczęściu może zawdzięczać fakt, że karetka pogotowia zawiozła go do kliniki, która błyskawicznie stwierdziła, że trzustka pękła na skutek nieodpowiednich dawek lekarstw i kładąc go na OIT wprowadzając go w śpiączkę farmakologiczną – wykonała szereg operacji i odsączeń – które po sześciu miesiącach pozwoliły mu wyjść ze szpitala.
Niezwłocznie wszelkie zaświadczenia z kliniki wysłał do kredytującego banku. Odpowiedzi nie dostał. Ani pocałuj mnie w d… ani jakiejkolwiek innej, więc płacił co miesiąc 1500 zł i żył w przeświadczeniu, że wszystko jest ok !!!! GE MONEY BANK jest ok…!
Tak minęły 2 lata. ON – Arkadiusz płacił – i żył w przekonaniu, że bank jest “LUDZKI” i można go polecić każdemu ziomalowi, aż do dnia 21 grudnia 2009, gdy “poleconym” odebrał ” Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości” Komornika Sądowego Piotra Masznera przy Sądzie Rejonowym Poznań Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu. Ciutkę się wkurzył i zaczął szukać pomocy. Mamunia z internetu odnalazła moje Stowarzyszenie i poprosiła o pomoc. Spawdziłem tylko, czy Arkadiusz płaci na bieżąco. PŁACIŁ!!! Umówiłem się z BOGIEM Panem Gostkowskim. Myślałem , prosta sprawa – zawieszamy egzekucję i niech dalej płaci. Tak w mojej karierze bywało setki, setki razy, a tu gówno. KURDUPEL powiedział NIE!!! 5 minut i wypad z salki konferencyjnej, (smród jego stóp pozostał na wiele godzin) nie zaryzykowałem podania mu dłoni na pożegnanie, bo normalny organizm nie wytrzymałby tak długiego rzygania >>> http://www.sklepowicz.pl/blog/
Jak długo jeszcze bezczelność niektórych polskich bankierów będzie pozostawała bezkarną? W czym różni się od nieświeżych dań serwowanych w sferach rządowych? A może by tak Panie Romanie Sklepowicz wystąpić z inicjatywą obywatelską powołania sejmowej komisji specjalnej w pozostających w Pana archiwach sprawach?
Zdzisław R. Mac
2010/01/12
Jest wtedy bardzo cicho

2010/01/07
Wyrok śmierci?
2009/12/21
Zamarznięta kolęda
Ostani weekendowy, przedświąteczny czas. W przyspieszonym rytmie zakupowego szaleństwa tak niespostrzeżenie zetknąłem się z informacją, że w kraju (w ostatnich dwóch dniach), z wyziębienia zmarło 40 osób… Tak po prostu zmarło… Z wyziębienia…
Nie usłyszłem nawet medialnej próby pochylenia się nad tragedią tych co odeszli nie doczekując święta momentu przyjścia na świat Chrystusa. Nikt nie uderzył nawet w najmniejszy dzwonek by wstrzymać czas na westchnienie za tych co w tak nieoczekiwany sposób rozstali się z nami. Rządzący przyzwyczaili nas do żałoby narodowej z powodu śmierci mniejszej liczby naszych rodaków. 40 pojedynczych zgonów nie wywołało żadnej reakcji /.../.
Nikt nie chce zauważyć, że w wielotysięcznym gronie bezdomnych są do niedawna ludzie z elit gospodarczych, urzędniczych, rzemieślniczych, pracowników nauki i kultury. Tak, tak kultury, że przypomnę znaną i do dzisiaj popularną w mediach piosenkarkę. Każdy z nas żyje w przekonaniu, że taki parszywy los nigdy go nie dotknie. To margines, który MNIE nie dotyczy i dotyczył nie będzie.
Nic bardziej mylnego. Jeszcze tylko Sejm zmieni ustawę o szczególnym trybie najmu, znowelizuje ustawę o komornikach i egzekucjach komorniczych i szanowny obywatelu – po malutkim potknięciu, nawet nie zawinionym przez ciebie - będziesz potencjalnym kandydatem do zajęcia miejsca przy rurze ciepłowniczej koło dworca głównego. Znajdziesz ją, bądź inne rury, bo tam jest ciepło i zamarznąć jest trudniej, choć w cieple twoje wrzody na nogach i całym ciele bardziej ciekną i śmierdzą, ale strach przed zamarznięciem wciśnie ciebie w objęcia życiodajnego kawałka gorącego metalu.
Romana Sklepowicza >>> Zamarznięta kolęda
Bezobotny, bezdomny, zadłużony, oczekujący do lekarza...
Co w świąteczny czas powie?
Jakie komu śle życzenia?
My jesteśmy, istniejemy, zdrowia szczęścia winszujemy.
Tak od serca, całkiem szczerze...
Wesołych Świąt panowie
- panie prezydencie, panie premierze.
My nieporadni, niezaradni, torszkę smutni,
życzymy więcej dobrych czynów a mniej kłótni.
/Życzenia bezrobotnego Pana Stanisława/
2009/12/12
Strzelaj, zabij skurwysynu
W ten adwentowy wieczór pozwalam sobie, tym listem otwartym, prosić Pana Premiera Rządu RP Donalda Tuska o okazanie miłosierdzia i odrobinę litości dla biednych, zmaltretowanych życiem Polaków ! Dzisiejsze media donoszą o /paranoja/ światecznej /!!!/ AKCJI służb skarbowych.
Przedświąteczna akcja fiskusa >>> DZIENNIK
Na celowniku kontrolerów skarbowych znajdą się handlarze karpii, ozdóbek choinkowych, choinek i wymieniających opony letnie na zimowe !!!
Urzędnicy skarbowi po cywilnemu i w asyście policji rozprawią się surowo z szarą strefą chcącą wzbogacić się w okresie przedświątecznym. Nałożą wysokie mandaty i grzywny konfiskując nielegalnie sprzedawany towar !!!
Panie Premierze, czy Pan wie ile taki “szary” może zarobić na sprzedaży karpia ? No ile ???
Musi go za gotówkę kupić u producenta. Wielkiej zniżki nie dostanie, bo kupuje 200 – 250 kg. Musi kupić basenik – 400 zł. Przewieźć rybę własnym środkiem transportu. Postawić nad basenikiem jakąś lampę – i ona i prąd do zapłacenia. Kupić wagę i worki foliowe. No ILE dorzuci do ceny zakupu 2-3 zł. No ile sprzeda ? 500 kg ! daj Boże. Takich jak on na osiedlach stoi wielu. To jak sprzeda wszystko co też nie jest pewne zarobi 1 tysiąc złotych. I tak zarobione pieniądze wyda oddając państwu 22 % Vat-u.
Co Pan Premier udowodni prowadząc tę akcję specjalną ? W czyim imieniu i dla kogo ma ta akcja odnieść pozytywny skutek ? Nie żal Panu tych biedaków, którzy gołymi rekoma wyławiają zimne i mokre karpie by zarobić te parę groszy. Czy Pan wie jak ciężko od rana do wieczora w przedświątecznej pogodzie stać z mokrymi wyziębionymi grabiejącymi “łapami” modląc się by dzień ten już się skończył.
Czy w Naszym Wspólnym Kraju to najpilniejszy problem do załatwienia. Nie ma innych ? Teraz, gdy już jest wiadomym, że na “hazardzie” – od wielu lat – urzędnicy i politycy przekręcili MILIARDY ZŁOTYCH !!! I nie musieli przy tym marznąć, a jedynie się dzielić. O innych aferach – nie tym razem. To handel ozdóbkami czy choinkami wymaga zmasowanej AKCJI policyjno skarbowej ???
Hitlerowcy za handel rozstrzeliwali, komuniści wsadzali do więzień, a Pan Panie Premierze zabierze im to co z takim trudem zdobyli i jeszcze Pan im dołoży grzywnę i co humanitarniej ???
Niech sie Pan nie ździwi jak nie jeden urzędnik i policjant usłyszy STRZELAJ, ZABIJ SKURWYSYNU !!!
W ten adwentowy wieczór żebrzę i proszę Pana o litość dla tych biedaków, niech Pan da im też pocieszyć się świętami - nie trzeba tak zawsze z ”grubej rury”. To naprawdę jest nieznaczący margines dla gospodarki kraju. Jak znam życie sfilmuje się Pan w wigilijny wieczór w domu dziecka, w domu starców, w hospicjach, gdzie będzie Pan obdarowywał gospodarzy upominkami. I co, chce pan te upominki kupić za pieniądze pochodzące z mandatów i grzywien. Te pieniądze, które Pan na prezenty wyda będą mokre. Mokre od łez tych, którym Pan je odbierze.
W ten adwentowy wieczór…
Roman Sklepowicz >>> na swoim blogu .

