Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naród. Pokaż wszystkie posty

2010/06/18

Wynik przesądzony. Przegramy

To może być ostatnia niedziela. Chyba się rozstaniemy. Ze złudzeniami. Z nadzieją na Polskę wolną, niepodległą, demokratyczną, obywatelską, gospodarną. O ile spełni się przepowiednia „okrągłego stołu” i cała władza trafi do jednej... "partii". Będzie po marzeniach sierpnia ’80.
Z samego rana wybieramy się na działkę. Z torbami wypełnionymi kiełbasą, wódką i gazetami. Nie można przecież inaczej w ustawowo wolne, czyli w weekend. Będzie ruszt, czyli grill. Będzie kiełbasa wyborcza kupiona za swoje, podobnie jak wódka wyborcza, także kupiona za naszą krwawicę. Węgiel nasz, drzewny, ojczyźniany, podpalimy kawałeczkiem gazety – także wyborczej. Kiedyś solidarnej, od lat już nie naszej a w kiosku kupionej za swoje /sąsiad kupuje dla ogłoszeń, bo szuka pracy/.
Pani Bronka prezentować będzie swoje pierwsze bikini, kupione tuż po pierwszej komunii. I nikomu nie przeszkadza to, że pani Bronka ma dużo po sześćdziesiątce i na co dzień śmiga w moherowym berecie a poglądy ma wybitnie narodowe. Pan Bronek – jej mąż – jak zwykle zaczepny, pilnując kiełbasy i kaszanki, co by nie spiekły się przesadnie, przekonywać będzie do idei socjalistycznych, bo dziad działał w PPR, choć komunistą nigdy nie został. Pani Eliza wystąpi w obronie palących to i owo a jej koleżanka przekonywać będzie panią Bronkę, że doskonale się trzyma. Oczywiście, bez aluzji, że po kilku głębszych. Z muzyki słuchać będziemy kantry lub poezji śpiewanej. Cichuteńko oczywiście, żeby świergotu nie zagłuszyć, który nadlatuje z poligonu pobliskiej jednostki wojskowej. Ptaków tam co nie miara. Nawet bociany u nich gniazdo założyły, to i lotnicy wiedzą jak samolot na pas nakierować.
Będą pieśni patriotyczne i zupełnie swawolne. Będzie swojsko i radośnie. A gdzieś obok nas nasi Bracia – Rodacy śpieszyć będą do urn… Po radosnym dniu dokładnie po sobie posprzątamy, śmieci zrzucając do starego metalowego kosza, który pan Bronek nazwał jeszcze w latach siedemdziesiątych - urną. Nazwali go wtedy warchołem, to tak odreagował i do dziś w wyborach nie uczestniczy.
My - nieco młodsi - być może po cichuteńku urwiemy się na chwilę żeby zagłosować. Jednak to jeszcze nie zdecydowane. Chcemy żeby prezydentem z dwóch możliwych został, ten którego darzymy większym zaufaniem. Wiadomo o kogo chodzi... Tak, czy inaczej na naszej działce >>> dialogowi społecznemu nie będzie końca.

2009/10/06

I to by było PO ptokach?

Pani Bronka - zapomniana przez "Rzund" - emerytka.
Foto: archiwum "infopl".
Posiedzenie rządu zdominowała sprawa afery hazardowej, która wybuchła w szeregach PO. "Ministrowie wysłuchali informacji na temat przebiegu prac legislacyjnych nad projektem nowelizacji ustawy o grach i zakładach
wzajemnych oraz niektórych innych ustaw. Informacja została przygotowana i przedstawiona przez ministra Michała Boniego, przewodniczącego Komitetu Rady Ministrów" - brzmi komunikat po posiedzeniu rządu zamieszczony na stronie internetowej KPRM.

Czyżby już było "po ptokach", jak twierdzi Pani Bronka - emerytka?

Jest takie miejsce u zbiegu dróg, gdzie się spotyka z zachodem wschód.
Nasz pęk świata, nasz piękny kraj, jest takiem miejsce, taki kraj. >>> Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić...

2009/02/13

Co z Polską? To nasze miejsce, to nasz kraj.

Co z Polską? - pyta redaktor w tiwi /tiwi - telewizja/.
Co z moją Polską? - pytam siebie i sąsiadów.
Kto bawi się moją POlską? Odpowiedź znajduję bez problemu na pierwszych stronach gazet. Niektóre twarze znam z Sejmu i/lub Rządu i/lub partii "rządzących" i "w opozycji".

"Sprawy" Olewnika i Siwca? W aktach IPN i teczkach prokuratorów, oznaczonych "umorzono", czekają kolejne nazwiska dzięki którym poznamy funkcjonowanie "układu".
"Układu Stolicznego", powstałego po upadku "Układu Warszawskiego" i porozumieniach podpisanych przy historycznym meblu, przez przedstawicieli narodu z przedstawicielami narodu.

13., piątek - jutro obudzę się "na luzie". Do 13.13 nie włączę tiwi. Rano idziemy z sąsiadem "na browar". Przed trzynastą! Po pierwszym kuflu poczujemy, że żyjemy w praworządnej i wolnej, naszej Polsce. Wrócimy do domów uśmiechnięci i szczęśliwi. Włączymy tiwi i nie będziemy się niczemu dziwić. Popatrzymy sobie jak kilka miarionetek przed kamerami bawi się Polską.
Moją Polską zajmuję się sam. Bez poselskiej diety lub pensji z Urzędu Rady Ministrów lub innego legalnego źródła.




P.S. Zaskoczył mnie osobiście, mój osobisty patriotyzm, w piątek, trzynastego.