Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piskorski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piskorski. Pokaż wszystkie posty

2009/02/26

Chopin gdyby jeszcze żył, to by pił

"Mój Chopin" ma kaca. Fot. Z. Mac.

Ostatni akt
 /mowa o "Weselu" Stasia Wyspiańskiego/, ujawnia nam jeszcze dotkliwiej różnice społeczne między Chłopstwem a Inteligencją i doprowadza do końca wszystkie wątki. Narodowe mity i sny Polaków zostają skonfrontowane z rzeczywistością /.../.
Nad Krakowem unosi się krwawa łuna, słychać tętent nadjeżdżających koni. Wszyscy klękają , oczekując Wernyhory z Archaniołem. Okazuje się jednak, że to nie Wernyhora nadjeżdża, to drużba Jaśko, który zgubił Złoty Róg, podnosząc z ziemi Czapkę z pawich piór - symbol pychy i dumy. Na scenę powraca Chochoł, który - niczym reżyser teatru w teatrze - każe Jaśkowi wyjąć chłopom kosy z rąk i rzucić je w kąt. Sam zaś zaprasza pary do usypiającego tańca. Kiedy jest już za późno, Jaśko uświadamia sobie, jak wielką szansę zaprzepaścił. Chochoł dalej gra i śpiewa do melodii "Stary niedźwiedź mocno śpi":

2009/02/22

Zmiana wizerunku

O zmianę medialnego wizerunku PiS czy PO, zupełnie się nie martwię. Polska przeżywa swoisty czas kolejnej okupacji.
Okupantami są, po mafiach w latach 90 - tych, partie polityczne. Okupują co się da, jak najmniejszym kosztem. Trwa też nadal okupacja rozpoczęta przez gości "okrągłego stołu". Ta bezpośrednio przekłada się na życie codzienne, bo to ona decyduje o tym co poza polityką "się liczy" - o pieniądzach, o gospodarce.
"W podziemiu" pozostają mi przyjaciele, sąsiedzi i "wolne media". Nie umiem korzystać z: układów z gośćmi "okrągłego stołu", nie mam dochodów z prywatyzacji wszystkiego jak leci, handlu bronią, narkotykami, ludźmi i okupów.
Pozostaje mi "pozostać sobą", nie zwracać uwagi na kolejne zmiany wizerunków polityków i ich partii. Oni już chyba wiedzą, że nadchodzi, wywołany kryzysem, czas pokory. Szkoda tylko, że wstydzą się przyznać do swoich prawdziwych twarzy.


Katechizm polskiego dziecka

- Kto ty jesteś?
- Polak mały.
- Jaki znak twój?
- Orzeł biały.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
- W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
- Czem ta ziemia?
- Mą ojczyzną.
- Czem zdobyta?
- Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
- W Polskę wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winien?
- Oddać życie.


Tak cichuteńko, żeby sąsiedzi nie słyszeli, codziennie wieczorem, przed snem, sobie powtórzyć, proponuję politykom z pierwszych stron gazet. Wizerunek, nie do poznania, powinien zmienić się rano. Jeżeli nie pomaga, to lepiej POszukać sobie innej pracy.


Na prowincji bez zmian. Nadal "rżną głupa". Bezdomny powiesił się w radiowozie, miasto wywieźli na taczkach w niewiadomym kierunku a pani burmistrz nie podaje się do dymisji, bo nie może zrobić krzywdy radnym i ich rodzinom oraz pracownikom urzędu gminy wiejsko - miejskiej oraz "buracznym układom".

T. Werbowski naucza o ciepłownictwie, "Lex" poucza o prawie a pozostali zmieniają swój wizerunek na lepszy.

2009/02/15

Ujawniać całą prawdę, czy tylko tyle ile nam pasuje?


Paweł P. kojarzy mi się przede wszystkim z osobami związanymi z warszawską ośmiornicą". Po "aferze mostowej", chcąc pozostać na wolności, udał się na "emigrację polityczną" i opuścił Polskę.



Nie podobają mi się rządy D. Tuska - dokładnie - jego uleganie Komorowskiemu, Sikorskiemu, Schetynie. Ja także mam czasami smutną, "buraczaną gębę" ale codziennie w tiwi nie straszę nią obywateli.
Kochamy w naszym domu Pana Premiera za peruwiańską czapeczkę, stwierdzenie że trudno jest rządzić, rzadko obecny ale jeżeli już - rozbrajający uśmiech i np. nominację Andrzeja Czumy czy próby porozumienia się z Prezydentem.

Panie Premierze, prosimy o jakąś nominację dla Pawła P. - np. rogatkowy na Moście Świętokrzyskim w Warszawie/zarobi trochę grosza legalnie/, mojej Warszawie, lub sprawne sprowadzenie Pawła P. do kraju i postawienie przed sądem. Obecna pani prezydent Warszawy w charakterze świadka, to byłby dobry prezent dla reporterów. O kilka poważnych zarzutów /nie jak w przypadku pana A. Czumy/, w przypadku Pawła P. - nie będzie trudno.
Powinno wystarczyć to czym dysponuje CBŚ i CBA. Znajoma wiewiórka ma rozeznanie.

Panie Premierze, niech Pan porozumie się z Lechem Kaczyskim i wspólnie wyeliminujcie Panowie "poważnych polytyków". Kilka buraczanych twarzy mogę wskazać gratis.
Czy nie widzi Pan, Panie Premierze, że wielu "polytykom" grozi wylew z powodu braku zainteresowania się ich gębami przez obywateli lub powierzenia teki ministra sprawiedliwości Panu Andrzejowi Czumie. Przy obecnym stanie służby zdrowia i ogólnym kryzysie mogą nie dotrwać do końca kadencji Sejmu.

Niedziela. Pora zbierać się na Mszę... Dziś oglądam w tiwi.


Idę ogolić swoją "buraczaną gębę", żeby wyglądać równie świeżo jak polytycy z PO, PiS, PSL i... 
Czy ktoś jeszcze pamięta o polskiej Partii Przyjaciół Piwa?
Przed kilkunastoma laty zanosiło się na normalność.
Z Kaszubami w Pucku piłem piwo z własnego kufla.