
Wyście sobie, a my sobie, każden sobie rzepkę skrobie... |
Zdzisław R. Mac

Wyście sobie, a my sobie, każden sobie rzepkę skrobie... |
Katechizm polskiego dziecka
- Kto ty jesteś?
- Polak mały.
- Jaki znak twój?
- Orzeł biały.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
- W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
- Czem ta ziemia?
- Mą ojczyzną.
- Czem zdobyta?
- Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
- W Polskę wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winien?
- Oddać życie.
Tak cichuteńko, żeby sąsiedzi nie słyszeli, codziennie wieczorem, przed snem, sobie powtórzyć, proponuję politykom z pierwszych stron gazet. Wizerunek, nie do poznania, powinien zmienić się rano. Jeżeli nie pomaga, to lepiej POszukać sobie innej pracy.
Na prowincji bez zmian. Nadal "rżną głupa". Bezdomny powiesił się w radiowozie, miasto wywieźli na taczkach w niewiadomym kierunku a pani burmistrz nie podaje się do dymisji, bo nie może zrobić krzywdy radnym i ich rodzinom oraz pracownikom urzędu gminy wiejsko - miejskiej oraz "buracznym układom".
T. Werbowski naucza o ciepłownictwie, "Lex" poucza o prawie a pozostali zmieniają swój wizerunek na lepszy.
